» Recenzje » Turniej cieni

Turniej cieni


wersja do druku

Za wolność waszą i naszą

Autor: Redakcja: Tomasz 'earl' Koziełło

Turniej cieni
Elżbieta Cherezińska doprowadziła do ożywienia powieści historycznej w Polsce. Jej książki o wikingach, Piastach czy partyzantach są przez wielu cenione wysoko, a premiery nowych pozycji stają się wydarzeniami. Tym razem autorka zabiera nas w czasy burzliwego XIX wieku.

W Turnieju cieni mamy do czynienia z okresem pomiędzy 1831 a 1855 rokiem oraz trzema głównymi bohaterami: Janem Prosperem Witkiewiczem, Adamem Gurowskim i Rufinem Jozafatem Piotrowskim. Autorka za ich pośrednictwem "przygląda się" nurtowi historii i zanurzonej w nim sprawie polskiej. Owo "przyglądanie się" jest zabiegiem znanym już z wcześniejszych powieści Cherezińskiej. Pisarka stara się jak najmniej ingerować w bieg dziejów (pozornie). Nie ma więc jednego zawiązania akcji i jednej kulminacji – mówimy raczej o wielu kulminacjach i punktach zwrotnych –  rytm narracji dyktuje sama historia.

W powieści mamy kilka głównych motywów przewodnich: gry dyplomatyczne oraz walka między wywiadami Anglii i Rosji o wpływy w Afganistanie, środowisko i działania polskiej emigracji, konspirację w Kongresówce oraz katorgę i pieszą ucieczkę z Syberii. Autorka poruszyła też wiele problemów pomniejszych, choćby początki zjawiska wpływania przez media nie tylko na opinię publiczną, ale i rządy państw. Przedstawiła knowania tajnej carskiej policji czy utarczki zarówno wśród polskich emigrantów, jak i wśród brytyjskich agentów. Warto przy tym podkreślić, że tytułowy "turniej cieni" odnosi się nie tylko do zakulisowych działań dyplomatów, ale przede wszystkim do skomplikowanych intryg – bohaterowie, choć zależni od niejednego mocodawcy, prowadzą swoje własne gry. W trakcie lektury okaże się, że wiele z pozornie przypadkowych wydarzeń stanowi część większej, z góry zaplanowanej całości, której realizacja wcale nie musi przebiegać planowo. Trzeba jednak przyznać, że misterna konstrukcja fabularna bywa nieco przeładowana i nieraz grozi załamaniem się pod własnym ciężarem. Powieść należy więc czytać uważnie i zwracać uwagę na wszystkie szczegóły, nawet te najbardziej błahe. Nie jest to łatwe, ponieważ książka jest długa, a wątki zmieniają się często. Możliwe, że gdy pojawi się wyjaśnienie jakiegoś faktu, będziemy mieli problem, żeby odtworzyć dokładnie dany wątek. Z kolei motyw tytułowych cieni bywa nadużywany.

To zagęszczenie faktów, szczegółów i niejasnych zagrywek jest charakterystyczne jedynie dla niektórych partii powieści. Książka jest podzielona na siedem części i epilog. Rozdziały rozpoczynają się od sprecyzowania miejsca akcji i daty (tu trzeba uważać, bo autorka popełniła dwa błędy). Choć powieść spajają działania protagonistów, niektóre partie dzieła różnią się od siebie i stylem, i sposobem opowiadania. Wynika to nie tylko ze wspomnianego dostosowania narracji do "momentu dziejowego", ale także zależy od źródeł, na które powołuje się autorka. Są tutaj m.in. wspomnienia Alexandra Burnesa, agenta brytyjskiego, który w powieści konkuruje z Witkiewiczem w Afganistanie czy pamiętniki Rufina Piotrowskiego – niedoszłego karmelity, który okpił Rosję. Epilog z jednej strony sprawnie podsumowuje wątki poruszone w powieści, jednak z drugiej strony robi to w sposób nieco sztuczny.

Twórcze zastosowanie źródeł i sprawne powiązanie wątków wyszło książce na dobre. Turniej cieni jest powieścią bardziej dopracowaną i stonowaną niż Gra w kości czy trylogia Zjednoczone królestwo. Autorska zwraca tu uwagę na otoczenie, w jakim działają protagoniści, dzięki czemu "scenograficzne tło" nie jest już tak ubogie. Język, choć nadal prosty, nie jest przesadnie potoczny. Mamy nawet do czynienia w minimalnym stopniu z archaizacją.

W powieści pojawiają się postaci historyczne. Spotkamy tutaj m.in. Mickiewicza i Czartoryskiego, usłyszymy o Lelewelu czy Chopinie, ale stanowią oni bierny element ożywionego tła historycznego. Tu pierwsze skrzypce grają bohaterowie mniej znani, historycznie "cisi", trwoniący swoje siły w służbie obcych mocarstw w zamian za nikły cień nadziei. Chyba najciekawiej prezentuje się i najspójniej jest przedstawiony Rufin Piotrowski. Jego perypetie, mimo że niekiedy nieco jednostajne, przykuwają uwagę, choćby dlatego, że dzięki niemu oglądamy Syberię pierwszej połowy XIX w. Ciekawie się też czyta passusy poświęcone przyjacielowi Kirgizów, Janowi Witkiewiczowi, gdyż to za jego pośrednictwem zapoznajemy się z kulisami zmagań o Afganistan. Jego rozdziały "dostarczają" nam sporej dawki egzotyki, a związane z nim liczne tajemnice powalają cieszyć się motywem kryminalnym. Pewną zagadkę stanowi dla mnie wątek Adama Gurowskiego – rewolucjonisty i miłośnika Rosji. Jego losy w niewielkim stopniu wiążą się z perypetiami dwóch poprzednich bohaterów, ma się też wrażenie, że poświęcone mu rozdziały stanowią jedynie przerywniki. Są to jednak intermedia atrakcyjne – bohater ten został w swej dwuznaczności przedstawiony interesująco, a pod względem swoistego tragizmu jest chyba bardziej wiarygodny niż Witkiewicz i Piotrowski. Wyróżnia się też Harry McGonagall, dziennikarz "The Times". Jest to postać drugoplanowa, ale kreowana dynamicznie i z wyczuciem.

Cherezińska po raz kolejny napisała powieść godną uwagi, dobrą dla każdego, choć nieco nierówną i niepozbawioną wad. Będziemy rozwiązywali orientalne tajemnice i misternie skonstruowane intrygi, choć niejednokrotnie ich opisy pozbawione będą lekkości. Chwilami będziemy śledzić perypetie bohaterów z zainteresowaniem, czasem jednak będziemy się z lekturą mozolić. Myślę jednak, że te wady rekompensuje dobrze oddany nastrój, mniej znani, lecz intrygujący bohaterowie oraz dydaktyczna wartość płynąca z poznawania historii.

7.5
Ocena recenzenta
-
Ocena użytkowników
Średnia z 0 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 1
Mają w kolekcji: 0
Obecnie czytają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Tytuł: Turniej Cieni
Autor: Elżbieta Cherezińska
Wydawca: Zysk i S-ka
Data wydania: 7 września 2015
Liczba stron: 816
Oprawa: miękka
Format: 150 x 230 mm
Cena: 45 zł



Czytaj również

Turniej cieni
Jeszcze Polska nie umarła
- recenzja
Płomienna korona
"Pod wiatr"
- recenzja
Północna  Droga
Pieśń nad Pieśniami?
- recenzja
Królowa
Wszyskie trony Piastów
- recenzja
Harda
Piastowski podbój Skandynawii
- recenzja
Niewidzialna korona
Gra o dzielnice
- recenzja

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.