» Recenzje » Tunele: Finał

Tunele: Finał


wersja do druku

Pewnego razu we wnętrzu Ziemi...

Autor: Redakcja: Karriari, Asthariel, yukiyuki, Clod, earl

Tunele: Finał
Życie potrafi być zaskakujące, zwłaszcza wtedy, gdy wypełniają je armie obcych, nazistów z wnętrza Ziemi a także monumentalnych rozmiarów podziemia.  Taką właśnie wizję serwowała nam przez 6 części seria Tunele. Nie jest tajemnicą, że cykle często właśnie na sam koniec obniżają poziom. Czy stało się tak i tym razem?

Pewnego razu we wnętrzu Ziemi...

Seria Tunele dała się poznać czytelnikom jako jeden z bardziej oryginalnych i wewnętrznie spójnych konglomeratów wszelkiej maści teorii spiskowych, pozostając w dalszym ciągu powieścią młodzieżową. Dzisiaj nikogo już nie dziwią naziści zombie (Zombie SS), olbrzymie potwory (Godzilla, Pacific Rim), ukryte obce rasy (Atlantyda, Iron Sky: Nadchodząca Rasa) i wszelkiej maści inne wątki fantastyczne. Publiczności zaserwowano już większość tematów, tworząc z nich wielogatunkową mieszankę wybuchową. Na tym tle Tunele wyróżniają się rzadko spotykaną subtelnością w stopniowym włączaniu do fabuły kolejnych tajemnic i teorii.

Spotkanie szóstego stopnia

W najnowszej części serii należy spodziewać się dalszego zgłębiania tajemnic, odpowiedzi na wiele z pytań nurtujących nas od długiego czasu oraz, rzecz jasna, nieodłącznego, finałowego starcia. Choć otwierający książkę prolog osadzony jest na końcu poprzedniej części, to właściwa fabuła rozpoczyna się kilka tygodni po wydarzeniach opisanych w Spirali. Samobójcza misja, mająca na celu odcięcie Ogrodu Drugiego Słońca od powierzchni planety, zakończyła się sukcesem. Niestety, w ferworze finałowej walki do powietrza dostał się zabójczy patogen, który spowodował śmierć wszystkich mieszkańców podziemnego świata. Will i Elliot, nie mogąc wrócić do Górnoziemia, przemierzają wymarły świat. Głęboko pod powierzchnią ziemi próbują na nowo ułożyć swoje życie. Tysiące kilometrów nad ich głowami toczy się bezwzględna walka. Złożona z Armagów i wspierana przez Graniczników armia maszeruje na Londyn, niszcząc kolejne punkty oporu. Styksowie są bliscy zwycięstwa. Dowodzona przez Parry'ego obrona rozpaczliwie poszukuje odpowiedzi na pytanie, jak powstrzymać pochód wroga. W tym chaosie ktoś, kto już dawno został spisany na straty, niespodziewanie odwróci bieg wydarzeń.  

Tunele jako seria smakują i pachną "ziemiście". Tak być powinno, skoro większość akcji rozgrywa się albo głęboko pod ziemią, albo w bunkrach, ewentualnie w przydomowych piwnicach. Jednocześnie nieustannie odczuwamy skutki wydarzeń mających miejsce w Górnoziemiu (takim mianem bohaterowie książki określają powierzchnię). W ostatniej części twórcy odwracają naszą uwagę od piękna świata podziemi, zwracając wzrok ku górze. Z tego powodu nie wykorzystali w pełni kolorytu przestrzeni opisanych w poprzednich częściach. Finał boryka się z problemem lekceważenia potencjału w nim zawartego – miast skupić się na dalszym rysowaniu realiów świata podziemi, autorzy porzucili tę pracę na rzecz usilnego wpajania bohaterom konieczności powrotu na powierzchnię. Dlatego wszystkie odkrycia, jakich dokonają postacie w finałowej powieści, są powierzchowne. Poszczególne teorie reprezentują pojedyncze budynki i zjawiska, nie zgłębiamy natury rzeczy, ograniczając się do tego, co widoczne. Powyżej opisany zabieg odbieram nie inaczej niźli błąd. Błąd smutny, niosący za sobą wiele  niedopowiedzeń.

Theatrum mundi – o bohaterach słów kilka

W Tunelach występuje nieskomplikowany podział bohaterów na dobrych, złych i tych w połowie drogi pomiędzy jednymi i drugimi. Nie spotkamy tutaj relatywizmu moralnego, ale to przecież nie Nietzsche, tylko opowieść dla nastolatków i młodych duchem. Takie uproszczenie oceny postaci ma swoje plusy i minusy. Z jednej strony łatwiej utożsamiać się z kimś, kto jest stały w swoich sądach i raz na zawsze przypisany do jednej kategorii. Z drugiej strony bohaterzy raczej nie zadziwią nas swoimi wyborami i znać tutaj nieco sztucznej nuty moralizatorskiej, a przed tą przecież nie tylko nie ostrzegałem, lecz twierdzę nawet, że książka jest od niej wolna.

 

"Władaj nam, Wielka Brytanio..."

Brytania stanowi axis mundi Górnoziemia i to tutaj swój początek mają wszystkie ważne wydarzenia. Co więcej, Anglicy zdają się posiadać wyłączność na kontakty ze Styksami (lud, z którego wywodzą się główni antagoniści), zaś myśli i plany wroga ograniczają się tylko do Zjednoczonego Królestwa. Nawet granicząca z nim [nim-kim?] Republika Irlandii nie zaprząta myśli podziemnej rasy. Pod tym względem powieść jest bardzo restrykcyjna i nie ustępuje z tego tonu, aż do samego finału. Ograniczenie narracji do losów Wielkiej Brytanii może być przez niektórych czytelników odebrane jako sztuczne i naiwne, całości wydarzeń nadając charakter lekko zaściankowy.

To, co tygrysy lubią najbardziej

 W przypadku Tuneli, o kiczu nigdy mowy nie było. To naprawdę spójny wewnętrznie świat, w którym wszystkie wątki fikcyjne, a przynajmniej ich 90%, wplecione są w fabułę z wielką precyzją. Relacje, które zasłyszane na ulicy lub w telewizji wyśmiałbyś, tutaj mają swoje podłoże, stanowią integralną część świata.

Oceniając książki, filmy i gry, kieruję się prostą zasadą: z oceną czekam do ich końca. Czasem to właśnie finał potrafi nieźle zamieszać, zmieniając nasz stosunek względem całego dzieła. Czy i w tym przypadku możemy mówić o takim zaskoczeniu? Zdecydowanie tak. Zakończenie fabuły stanowi potężnych rozmiarów niespodziankę, podobnie zresztą jak epilog, który bardzo przypadł mi do gustu. Paradoksalnie, Finał otwiera więcej drzwi niż zamyka. Siła niedopowiedzenia – to słabość najnowszej powieści Gordona i Williamsa. Z pełną odpowiedzialnością polecam Wam najnowszą część Tuneli, podobnie jak i pięć poprzednich pozycji z serii. To kawał dobrze obmyślanej fabuły, okraszonej prostym humorem; opowieść rodem z Anglii, napisana lekko, językiem łatwo zrozumiałym, z dobrym tłumaczeniem, pozbawionym większych błędów.

7.5
Ocena recenzenta
-
Ocena użytkowników
Średnia z 0 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie czytają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Tytuł: Tunele. Finał
Cykl: Tunele
Tom: 6
Autor: Roderick Gordon, Brian Williams
Wydawca: Wilga
Data wydania: 6 listopada 2013
Liczba stron: 388

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.