» Recenzje » Łuska w cieniu

Łuska w cieniu


wersja do druku

Mój własny wróg

Autor: Redakcja: Tomasz 'earl' Koziełło

Łuska w cieniu
Dominium smoków i świat ludzi - pradawna i długowieczna rasa, będąca uosobieniem logiki, przeciwstawiona pełnym sprzecznych emocji, żyjącym według reguły carpe diem mieszkańcom ludzkich królestw. Do tego dychotomicznego uniwersum Rachel Hartman powraca w Łusce w cieniu – kontynuacji swej debiutanckiej Serafiny, odsłaniając nowe jego tajemnice i zaskakując nieprzewidzianym rozwojem tych już wcześniej obnażonych.

Źle się dzieje na zamku Orison. Choć odkryty i ukarany został sprawca morderstw w królewskiej rodzinie, okazało się to jedynie preludium skomplikowanej intrygi uknutej przez smoczą starszyznę, której nie w smak były rządy Armdraga Comonota. Akcja Łuski… rozpoczyna się niemalże bezpośrednio po opisanych w Serafinie wydarzeniach, bohaterów zastajemy wciąż przepełnionych emocjami, jakie wywołało dramatyczne odkrycie cui bono. Wyniesiona ich skutkiem na tron Glisselda stara się być jednocześnie politykiem i strategiem, natomiast jej kuzyn i narzeczony książę Lucjan Kiggs staje się jej doradcą i, z typową dla siebie swadą i ciętym humorem, wspiera królową w kwestiach, na których kompletnie się ona nie zna. Zaś najbliższa przyjaciółka władczyni, kompozytorka i półsmoczyca panna Dombheg, jak zwykle próbuje ratować świat, a przynajmniej sporą jego część, wykazując przy tym moc entuzjazmu. Całą sytuację komplikuje fakt, iż przywódca smoczych Lojalistów obrał za swoją tymczasową siedzibę na wygnaniu właśnie stolicę Gettlandu, a jego obecność wywołuje rozliczne zgrzyty dyplomatyczno-obyczajowe.

Wewnętrzne gettlandzkie perturbacje to jedynie wierzchołek góry lodowej, gdyż nad całym opisanym na kartach powieści światem zawisło niebezpieczeństwo wojny na skalę apokaliptyczną. Starty Ard postanawia bowiem przywrócić dawną dominację smoczej rasy, zaś i wśród ludzi pojawia się coraz więcej zwolenników teorii o konieczności eksterminacji gadziej rasy, zaś osoby sugerujące przyjazne, lub chociażby neutralne, z nią stosunki stanowią głos wołający na pustyni. W takiej sytuacji Serafina zostaje wysłana z misją dyplomatyczną, która, wedle oficjalnej wersji, ma polegać na poszukiwaniu sojuszników, tudzież wsparcia finansowego w pozostałych Krajach Południa oraz w położonej na dalekich rubieżach Porfirii. W istocie zaś jej prawdziwym celem jest odszukanie i skłonienie do współpracy pozostałych itysaari (półsmoków), których połączona moc stanowiłaby potężny oręż w walce ze smoczymi konserwatystami. Dziewczyna nie spodziewa się jednak, jakim wyzwaniem będzie dla niej ta wyprawa.

Krainy, jakie przyjdzie jej przemierzać opisane zostały według historycznego klucza, choć nie jest on epokowo spójny. Sam Gettland to wariacja na temat na poły rzeczywistych, a po części ukształtowanych przez romantyczne legendy południowych regionów Francji epoki trubadurów, pozostałe Krainy Południa kojarzyć się mogą z renesansowymi Włochami, zaś Porfiria stanowi ekshumację egipskiej Aleksandrii doby największej jej świetności. Natomiast smocze imperium, Tanamoot, budzi momentami skojarzenia zarówno z nazistowską III Rzeszą, jak i Związkiem Radzieckim z czasów stalinowskich.

Motyw podróży głównego protagonisty rozpatrywanej na wielu płaszczyznach – fizycznej, emocjonalnej oraz jako rytuału przejścia prowadzącego go ku pełnej dojrzałości, bywa w fantasy dość często stosowany, zatem początkowe rozdziały powieści wydają się być mocno przewidywalne. Finna poznaje kolejnych mieszkańców swego ogrodu grotesek (paralelnej rzeczywistości, w której zamknęła wizje pokrewnych sobie istot, egzystujących również w świecie realnym), przedstawia im swoje racje i zyskuje ich aprobatę, jednocześnie odkrywając kolejne niuanse swej mocy. Lecz w pewnym momencie entuzjastyczne i pełne optymizmu założenia dziewczyny, przekonanej, iż jej zapał znajdzie odzwierciedlenie u każdego z napotkanych mieszkańców, upadają, miast tego spotyka się z niechęcią, odrzuceniem, a nawet agresją. Gdy uświadamia sobie, jakie są przyczyny owej wrogości musi stanąć do walki z przeciwnikiem, którego już kiedyś pokonała.

W tym momencie Hartman sięga po rozwiązanie mające swe korzenie w psychologii, rozwijając je w sposób dramatyczny i niezwykle przekonujący. Jak wielu z nas, będąc dzieckiem, posiadało wyimaginowanych przyjaciół, których obecność rekompensowała samotność i odrzucenie przez rówieśników? Serafina, napiętnowana swą odmiennością, wychowywana w izolacji, gdy jedyną emocjonalnie rezonującą z nią osobą był jej smoczy wuj Orma, wprowadzający dziewczynę w tajniki odziedziczonych przez nią w genach talentów, na dodatek prześladowana koszmarnymi wizjami, próbowała takowej ucieczki. Kiedy zaczęła tworzyć swój ogród grotesek miało to stanowić rodzaj terapii, lecz gdy się okazało, iż jeden z zamieszkujących go „odmieńców” – Jannoula (kobieta, której młoda półsmoczyca najbardziej współczuła wiedząc, jak traumatyczne miała za sobą przeżycia) udając przyjaźń zaczął przejmować nad nią kontrolę, zmuszona była zastosować drastyczne środki, by uwolnić się od swego prześladowcy.

Dobro i zło, światło i ciemność, zbawiciel i niszczyciel – tak wieloma mianami można próbować określić obie przeciwstawione sobie heroiny. Lecz o tym, jak płynne są to granice przekonujemy się bardzo szybko. Serafina – ten chodzący ideał, wcielenie dobra, szlachetności i sprawiedliwości, ma swoje mroczne strony, zaś Jannuola nie jest do cna przesiąknięta ciemnością. Jej wizerunek jawi się jako znacznie bardziej interesujący, niż portret kompozytorki. Jest to kobieta na granicy szaleństwa, opętana chęcią zemsty, która jednocześnie potrafi myśleć i planować z żelazną logiką, a manipulację unosi do rangi wyrafinowanej sztuki z mesmeryczną siłą podporządkowując sobie umysły kolejnych "niewolników". Jest postacią promieniującą charyzmą i wielowymiarową, jak również szwarccharakterem zdecydowanie odbiegającym od typowych schematów. Wypaczona fizycznie i psychicznie w dzieciństwie podczas sadystycznych smoczych eksperymentów, łaknąca uczuć, lecz nie potrafiąca zrozumieć, na czym polega przyjaźń, zdrajczyni, którą zdradzono. A gdy uświadamiamy sobie, iż w istocie obie bohaterki stanowią awers i rewers tej samej monety, co więcej – Serafina poddana torturom podobnym do tych, jakich doznała jej antagonistka, zapewne powieliłaby jej zachowanie - temu odkryciu towarzyszy zimny dreszcz.

Albowiem opisane przez Hartman realia to nie bajkowa, idylliczna wizja, to nie jest świat dobrych ludzi i szlachetnych smoków. Kolejne jego elementy odsłaniane w Łusce w cieniu dobitnie udowadniają, iż do tej pory w miarę pozytywny obraz ludzkiej społeczności odbiega coraz bardziej od zakorzenionej w głowach czytelników pierwszego tomu wizji. A smoki, kreowane dotychczas jako istoty będące nosicielami pradawnej mądrości, kierujące się przefiltrowanym przez matematyczne reguły kodeksem honorowym, co prawda specyficznie pojmowanym i nacechowanym hermetyzmem, okazują się (choć nie we wszystkich przypadkach) istotami małostkowymi i okrutnymi. Przeprowadzane przez nie doświadczenia kojarzą się z „badaniami” nazistowskich naukowców prowadzonymi w obozach koncentracyjnych. Zaś ukrywane przez całą rasę sekrety zatrzęsą posadami opisanego w powieści uniwersum, kiedy potocznie znana jego historia okaże się być jednym wielkim kłamstwem, zaś konsekwencje tego odkrycia będą (sic!) wstrząsające. To odbrązawianie dziejów Hartman przeprowadza w sposób konsekwentny i nieprzewidywalny, przenicowując wcześniej podane przez siebie fakty. Nic nie jest tym, czym było pierwotnie – religijne dogmaty tracą rację bytu, podstawy filozofii chwieją się w posadach, jedno tylko pozostaje niezmienne – siła przyjaźni.

Dziwnymi drogami podążać może ta więź, łącząc ze sobą istoty pozornie kompletnie odmienne. Gromadka podopiecznych Finny to panoptikum dziwaczności – zarówno w sensie fizycznym, jak i psychicznym, żadne z nich nie przystaje do „normalnego” świata, a jednak doskonale potrafią znaleźć pomiędzy sobą nić porozumienia. Również niektóre smoki, łamiąc ściśle do tej pory przestrzeganą regułę, wykluczającą jakiekolwiek emocjonalne związki z ludźmi, zaczynają traktować ich jako partnerów. Przy okazji dowiadujemy się, iż młode gadzie pokolenie nie różni się zbytnio od ludzkich nastolatków – mają równie buntowniczą naturę. Hartman w intrygujący sposób kreśli relacje smoczo-ludzkie, które, w każdym z opisanych na kartach powieści państw, prezentują się odmiennie. W ojczyźnie Serafiny gady traktowane są jako nieprzewidywalni sojusznicy, w pozostałych Królestwach Południa ich obecność budzi skrajne odczucia – od zaciekawienia, po lęk i odrzucenie, natomiast w Porfirii od wieków cieszą się one szacunkiem i egzystują z mieszkańcami na zasadzie komensalizmu.

Narracja, podobnie jak w pierwszym tomie, prowadzona jest w formie pierwszoosobowej, na zasadzie niespisanego pamiętnika głównej protagonistki, relacjonującego zarówno wydarzenia rozgrywające się w powieściowym czasie rzeczywistym, jak i, stanowiące uzupełnienie akcji, jej wspomnienia z dzieciństwa. Odstępstwem od tej reguły jest wstęp, stylizowany na powstałe wiele lat później dzieło naukowe, będące jednocześnie hagiografią panny Dombherg, które daje asumpt do rozważań o tym, jak piszący bez emocji historycy mogą cenzurować rzeczywiste fakty. Istotny dla fabuły romans pomiędzy Serafiną, Lucjanem Kiggsem i Glisseldą (poprowadzony w sposób bardzo niekonwencjonalny) został skrzętnie zamieciony pod dywan.

Łuska w cieniu zaplanowana jest na znacznie większą skalę, niż miało to miejsce w przypadku Serafiny, i to przejście od problemów lokalnych ku globalnym sprawiło, iż czyta się ją równie dobrze, jak poprzedni tom, pomimo iż motywy, które tam stanowiły całkowite novum już nie zaskakują, zaś pewne rozwiązania są przewidywalne. Te minimalne mankamenty w pełni rekompensuje wprowadzenie nowych wątków i bohaterów, których charakterologiczne portrety przewyższają wizerunki postaci wcześniej nakreślonych. Poza tym nie sposób oprzeć się pulsującej rytmem narracji Hartman, której proza, dzięki muzycznemu wykształceniu autorki, stanowi literacki ekwiwalent symfonii skomponowanej przez wirtuoza.

8.0
Ocena recenzenta
-
Ocena użytkowników
Średnia z 0 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie czytają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Autor: Rachel Hartman
Tłumaczenie: Anna Studniarek
Wydawca: MAG
Data wydania: 12 sierpnia 2015
Liczba stron: 480
Oprawa: miękka
Cena: 39 zł



Czytaj również

Serafina
Smoki i ludzie
- recenzja
Serafina
- fragment

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.